poniedziałek, 20 maja 2013

Gdzie jestem gdy mnie nie ma, czyli zbiór sesji ostatniego tygodnia

Witajcie! Ostatnio rzadko dodaję wpisy na bloga, za co bardzo Was przepraszam, ale natłok pracy spowodował u mnie to, że wieczorem nie myślałam już o niczym jak odpoczynek i relaks. Przygotowałam ten post aby przybliżyć Wam trochę moją pracę i pasję za razem. Jest to zbiór zdjęć z sesji ostatnich kilku tygodni. Mam nadzieję, że się Wam spodobają, życzę miłego oglądania zdjęć.


Na początek kilka niepublikowanych wcześniej zdjęć zrobionych przy współpracy z moją Kochaną Ewą Mickiewicz. Na zdjęciach piękna Marta. Były one zrobione w dzień gdy robiłyśmy stylizację z kwiatami egzotycznymi.



Bardzo lubię pracować również z Michaliną Woźniak. Zdjęcia robi aparatem analogowym. Uwielbiam klimat jej zdjęć. Dziś pokażę Wam zdjęcia z dwóch sesji. Na początek rudowłosa Oliwia z agencji modelek Gaga Models pozująca w zaczarowanym ogrodzie Dorotki.




Druga sesja, której efekty mam dziś dla Was zrobiona została z Kurowie u innej mojej fotografki - Jagody Reczek, z którą dość często współpracuję i jej zdjęcia będą za chwilkę. Tymczasem Jagoda w roli modelki w dość artystycznej stylizacji:



A teraz Jagoda po drugiej stronie obiektywu. Fascynuje ją fotografia mody, stąd tak ciekawe stylizacje. Pozowała przesympatyczna Paulina z agencji UncoverModels.




Na koniec mam dla Was zdjęcie z sesji z Olgą Czerwińską. Pozowała Ania Duńska, którą miałam okazję malować już wcześniej.


Mam nadzieję, że moje prace Wam się podobają. Jestem ciekawa czy masz swoją ulubioną, pisz śmiało w komentarzach!
Będę miała teraz trochę więcej czasu, więc na pewno będę częściej dodawać artykuły. Pozdrawiam Was serdecznie!

sobota, 18 maja 2013

Podkład Clinique Even Better - Recenzja



Witajcie! Dziś przygotowałam dla Was moją recenzję podkładu znanej, renomowanej firmy Clinique. Podkład nazywa się Even Better i jest przeznaczony dla skóry mieszanej w stronę suchej i mieszanej w stronę tłustej oraz ma za zadanie ułatwić walkę z takimi niedoskonałościami jak przebarwienia. Czy to robi nie jestem w stanie powiedzieć, bo miałam w posiadaniu tester, który wystarczył mi na tydzień stosowania, dlatego moja recenzja będzie opierać się na wrażeniach po tak krótkim użytkowaniu. Zapraszam do lektury dalszej części artykułu.


Producent o swoim produkcie pisze tak:
Działanie: chroni przed promieniami UV, matujące, nadające młody wygląd, na przebarwienia, poprawiające koloryt, przeciw starzeniu się, regenerujące, rozświetlające
Dla cery: 25+, mieszanej, suchej, tłustej, z problemami pigmentacyjnymi
- Even Better Makeup SPF 15 natychmiast wygładza skórę, nadając jej równomierny odcień, a po dłuższym stosowaniu specjalnie dobrana mieszanka aktywnych składników pomaga skorygować wygląd przebarwień
- Koktajl silnych przeciwutleniaczy, zawierający wysoce aktywną witaminę C, przy konsekwentnym stosowaniu, pomaga skorygować nierównomierny koloryt skóry, dając kobietom jaśniejszą skórę o wyrównanym odcieniu nawet bez makijażu
- W połączeniu z witaminą E, ekstraktem z drożdży, naturalnym wyciągiem ze skórki grapefruita i ekstraktem z białej brzozy powstał zestaw niezwykle skutecznych składników, które współpracują ze sobą, by pozbyć się widocznych oznak nierównomiernego odcienia skóry oraz zapobiegać powstawaniu przebarwień w przyszłości
- Eliminuje widoczne oznaki uszkodzeń słonecznych, ciemne plamy, przebarwienia związane ze starzeniem się skóry i ślady po trądziku odsłaniając pełną blasku, jasną skórę
- Wzbogacona o minerały formuła nadaje skórze jaśniejszy i doskonale równomierny odcień. A w celu ochrony przed widocznymi skutkami promieniowania UV ta innowacyjna formuła zawiera również SPF 15 o szerokim spektrum – mieszankę chemicznych (salicylan oktylu) i fizycznych (tlenek cynku i dwutlenek tytanu) filtrów UV
- Even Better Makeup SPF 15 dostępny jest w 12 kolorach przeznaczonych do skóry o różnych odcieniach
Even Better Makeup SPF 15 opracowano z myślą o kobietach z każdej grupy wiekowej o cerze suchej, tłustej lub mieszanej
Podkład daje poczucie komfortu i gwarantuje średnie lub pełne krycie nadając cerze naturalnie gładki, matowy wygląd
- Przetestowany alergologicznie. W 100% bezzapachowy. Nie powoduje trądziku. Beztłuszczowy. Opracowany przez dermatologów. Przebadany oftalmologicznie.
(Źródło: lumiere.pl)
 



Moja opinia:
Odcień jaki testowałam to 05 Neutral. Na pierwszy rzut oka był zdecydowanie za ciemny dla mojej cery, jednak już po pierwszej aplikacji zauważyłam, że znakomicie stapia się ze skórą. Jest praktycznie na niej niewidoczny, jednak krycie mnie usatysfakcjonowało, powiedziałabym, że jest średnie. Podkład ma bardzo lekką konsystencję, dobrze aplikuje się go na buzię. Skóra jest po nim bardzo gładka, zmatowiona jednak nie wysuszona, podkład dobrze nawilża. Wykończenie nie jest 100% matem, jednak rozświetlenie nie jest nachalne. Powiedziałabym, że jest ono satynowe, takie jakie lubię najbardziej. Faktycznie nie posiada zapachu i nie zapycha porów. Mam dużą predyspozycję do powstawania zaskórników i ten podkład w żaden sposób nie narobił mi problemów pod tym kątem. Jest także bardzo wydajny, ponieważ tester 1,5ml wystarczył mi aż na tydzień!
Tak jak już mówiłam nie jestem w stanie powiedzieć czy zniwelował przebarwienia, bo używałam go za krótko i jako takich za bardzo nie mam. Może odrobinkę rozjaśnił te pozapalne, ale wolę go nie zachwalać pod tym kątem, żeby nie narobić Wam złudnego obrazu o nim. 

Odrobina podkładu na wierzchu mojej dłoni.

Podkład po rozprowadzeniu na dłoni jest praktycznie niewidoczny, ale wyrównał koloryt skóry.

Byłby to mój podkład idealny gdyby nie jeden znaczący minus. Zdecydowanie nie należy do najtrwalszych. Już po 5 godzinach „znika” ze skóry uwidaczniając moje naczynka oraz zdecydowanie nie radzi sobie z upałami. Konsystencja podobałaby mi się na lato, na zimę wolę bardziej treściwą, jednak gorąco sprawia, że niestety spływa. Aż nie mogłam w to uwierzyć, bo przecież jest z górnej półki kosmetyków selektywnych, kosztuje dość dużo, bo około 145zł, ale niestety nie sprostał moim wymaganiom.
Nie potrafię go Wam ani odradzić ani polecić. Może dla tych z Was, które borykają się z dużym problemem hiperpigmentacji skóry byłby świetny. Jednak dla tych z Was, które oczekują od podkładu doskonałej trwałości prawdopodobnie zawiedzie, tak jak u mnie.

Miałyście kiedykolwiek ten podkład? Byłyście zadowolone? Zapraszam do komentowania.
Pozdrawiam serdecznie!