Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yves Rocher. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 lipca 2013
Ulubieńcy Czerwca 2013 + video
Witam serdecznie! Dziś czas na odrobinę spóźnionych ulubieńców czerwca. Jak zwykle trochę tych kosmetyków uzbierałam. Mam nadzieję, że spodoba Wam się kolejny mój filmik. Tym razem zabrałam Was do mojego ogrodu. Zapraszam:
Lista produktów:
Pielęgnacja twarzy:
- Krem na dzień Sebo Specific Ultra Mat Yves Rocher - 50ml - 44zł, ale często są promocje i zapłaciłam tyle za dwa opakowania kremu, jeden oddałam siostrze, więc krem wyniósł mnie 22zł. Można zamówić go na stronie: yves-rocher.pl lub w sklepach stacjonarnych Yves Rocher.
- Serum Przeciwtrądzikowe Mary Kay - 50g - 55zł. Zakupy wyłącznie u konsultantek Mary Kay.
Makijaż:
- Matujący Podkład w płynie Mary Kay - 29ml - 72zł. Jest bardzo wystarczalny, wystarcza mi na około 3-4 miesiące. Świetnie kryje i matowi skórę. Jednym słowem podkład idealny, szczególnie na lato. Do zakupu wyłącznie u konsultantek Mary Kay.
Pielęgnacja włosów:
- Suchy Szampon do Włosów Batiste - zapach Tropical. 50ml - 9zł lub 200ml - 15zł. Dostępny m.in. na stronie sklepu internetowego ekobieca.pl
Dezodorant:
- Antyperspirant Garnier Mineral Invisible - przeciw śladom, plamom, przebarwieniom. Pozwala skórze oddychać. bez alkoholu i parabenów. 150ml - ok. 11zł. Dostępny w Drogeriach Rossmann.
Pielęgnacja po depilacji:
- Żel usuwający wrastające włoski Silk Beauty Oriflame. 75ml - 19zł, ale w promocjach taniej - ok. 11,90zł. Wyłącznie do na bycia u konsultantów Oriflame.
- Kojący balsam do ciała Silk Beauty Oriflame. 200ml - 19zł, ale warto szukać promocji, bo wtedy kosztuje 11,90zł. Do nabycia wyłącznie u konsultantów Oriflame.
Pielęgnacji po opalaniu:
- Chłodzący balsam po opalaniu Sunbrella Dermedic. 200g - ok 11zł. W letniej promocji jest dołączona do niego dmuchana piłka. Do nabycia w aptekach.
- Krem Kojąco-Regenerujący Zinalfat Dermoceutica. 50ml - ok. 43zł. Dostępny w aptekach. Szczegółową recenzję możecie przeczytać tutaj: Ratunek dla podrażnionej skóry
To na tyle moich czerwcowych ulubieńców. Mam nadzieję, że filmik Wam się podobał. Jeśli jesteście ciekawi jakich kosmetyków używam do oczyszczania, makijażu to zapraszam do ulubieńców maja, bo z żadnego kosmetyku omawianego wtedy nie zrezygnowałam.
Ulubieńcy maja 2013 + video
Znacie któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdził? Zapraszam do komentowania.
Pozdrawiam ciepło!
wtorek, 26 marca 2013
Brzoskwiniowo Zielony Makijaż "krok po kroku"
Witajcie! Mam dziś dla Was dość wiosenny makijaż. Za oknem nadal śnieg to może chociaż takimi kolorowymi make-up'ami wygonimy zimę. Do wykonania tego makijażu zainspirowała mnie moja koleżanka, również blogerka z Lublina - Paulina. Jej bloga możecie znaleźć tutaj: paulinashow.blogspot.com a dokładny adres do mojej inspiracji tutaj: tutorial makijazowy przywoujemy wiosnę. Makijaże różnią się dość bardzo, ale na swój wpadłam właśnie podczas oglądania tego tutorialu. Paulina jest świetną makijażystką, zdobyła podium na Lubelskich Mistrzostwach Makijażu i jest jedną z moich ulubionych blogerek i youtoub'owiczek. Pozdrawiam Cię serdecznie! A teraz czas na makijaż. Jeśli poniższy look się Wam podoba zapraszam na obejrzenie kolejnych etapów makijażu.
1. Na początku oczywiście pielęgnacja. Mleczko 3w1 oraz krem Botalnical Effects Mary Kay.
2. Na buzię nakładam podkład rozświetlający Mary Kay, matuje go pudrem sypkim Mariza. Konturuję twarz bronzerem W7 Honolulu oraz jako highlaightera używam pudru rozświetlającego w kulkach Mariza. Dodatkowo zaznaczam brwi kredką Catrice oraz linię wodną maluję białą kredką Inglot.
2. Zaczynam makijaż oka od nałożenia brzoskwiniowego cienia z paletki Mary Kay Intrigue z serii limitowanej Hollywood Glamour.
3. Sięgam po kulkowy, precyzyjny pędzelek i w załamaniu powieki rysuję kreskę oraz znaną już Wam wcześniej literkę "V" w zewnętrznym kąciku. Cień jaki używam w tym celu to soczysta zieleń z paletki Sleek Ultra Matte Darks. Cień nazywa się Fern.
4. Biorę pędzelek do rozcierania Mary Kay, nabieram na niego odrobinkę zieleni i rozcieram wcześniej namalowaną linię. Staram się jednak, aby rozetrzeć tylko jej zewnętrzną część, nie łączę zieleni z brzoskwinią, przejście między kolorami pozostaje w miarę ostre.
5. Linię rzęs zagęszczam przy użyciu ściętego pędzelka i cienia Mary Kay Coal.
6. Aby uzyskać płynne przejście zewnętrznej części zieleni jej granicę przecieram pistacjowym cieniem Yves Rocher Duo Couleurs Poudre nr. 21 Pistache et Prune.
7. Wewnętrzny kącik oka maluję cieniem Mary Kay Cristaline.
8. Na całą dolną powiekę nakładam Pistacjowy cień Yves Rocher. Nie jest on tak intensywny, ale o taki właśnie efekt mi chodziło.
9. Na środkową część powieki ruchomej nakładam pyłek Glazel z wieżyczki Orient. Trudno mi znaleźć numer albo nazwę tego cienia, ale to ten najniższy, połyskujący, brzoskwiniowy.
10. Czarnym Linerem Mary Kay maluję kreskę na górnej linii rzęs. Ogonek wyciągam wzdłuż zielonego cienia.
11. Tuszuję rzęsy maskarą Maybelline Volume Express.
12. Doklejam pasek sztucznych rzęs. Te same no-name jak przy poprzednim makijażu.
13. Na policzki aplikuję mieszankę cieni z paletki Mary Kay Intrigue Hollywood Glamour. Omijam jednak ciemny brąz.
14. Na usta nakładam niestety niedostępną już pomadkę Oriflame Power Shine w odcieniu Breezy Pink.
15. Makijaż jest gotowy. Oto efekt z otwartymi i zamkniętymi oczami:
Jak Wam się podoba moja propozycja makijażu? Zastanawiam się na jaką okazję mógłby być i jestem ciekawa jak Wy myślicie? Piszcie śmiało w komentarzach. Pozdrawiam ciepło!
1. Na początku oczywiście pielęgnacja. Mleczko 3w1 oraz krem Botalnical Effects Mary Kay.
2. Na buzię nakładam podkład rozświetlający Mary Kay, matuje go pudrem sypkim Mariza. Konturuję twarz bronzerem W7 Honolulu oraz jako highlaightera używam pudru rozświetlającego w kulkach Mariza. Dodatkowo zaznaczam brwi kredką Catrice oraz linię wodną maluję białą kredką Inglot.
2. Zaczynam makijaż oka od nałożenia brzoskwiniowego cienia z paletki Mary Kay Intrigue z serii limitowanej Hollywood Glamour.
3. Sięgam po kulkowy, precyzyjny pędzelek i w załamaniu powieki rysuję kreskę oraz znaną już Wam wcześniej literkę "V" w zewnętrznym kąciku. Cień jaki używam w tym celu to soczysta zieleń z paletki Sleek Ultra Matte Darks. Cień nazywa się Fern.
4. Biorę pędzelek do rozcierania Mary Kay, nabieram na niego odrobinkę zieleni i rozcieram wcześniej namalowaną linię. Staram się jednak, aby rozetrzeć tylko jej zewnętrzną część, nie łączę zieleni z brzoskwinią, przejście między kolorami pozostaje w miarę ostre.
5. Linię rzęs zagęszczam przy użyciu ściętego pędzelka i cienia Mary Kay Coal.
6. Aby uzyskać płynne przejście zewnętrznej części zieleni jej granicę przecieram pistacjowym cieniem Yves Rocher Duo Couleurs Poudre nr. 21 Pistache et Prune.
7. Wewnętrzny kącik oka maluję cieniem Mary Kay Cristaline.
8. Na całą dolną powiekę nakładam Pistacjowy cień Yves Rocher. Nie jest on tak intensywny, ale o taki właśnie efekt mi chodziło.
9. Na środkową część powieki ruchomej nakładam pyłek Glazel z wieżyczki Orient. Trudno mi znaleźć numer albo nazwę tego cienia, ale to ten najniższy, połyskujący, brzoskwiniowy.
10. Czarnym Linerem Mary Kay maluję kreskę na górnej linii rzęs. Ogonek wyciągam wzdłuż zielonego cienia.
11. Tuszuję rzęsy maskarą Maybelline Volume Express.
12. Doklejam pasek sztucznych rzęs. Te same no-name jak przy poprzednim makijażu.
13. Na policzki aplikuję mieszankę cieni z paletki Mary Kay Intrigue Hollywood Glamour. Omijam jednak ciemny brąz.
14. Na usta nakładam niestety niedostępną już pomadkę Oriflame Power Shine w odcieniu Breezy Pink.
15. Makijaż jest gotowy. Oto efekt z otwartymi i zamkniętymi oczami:
Jak Wam się podoba moja propozycja makijażu? Zastanawiam się na jaką okazję mógłby być i jestem ciekawa jak Wy myślicie? Piszcie śmiało w komentarzach. Pozdrawiam ciepło!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















