niedziela, 22 września 2013

Mój Makijaż Ślubny + video

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Po przerwie, która była spowodowana otrzymaniem pracy i wprowadzeniem się do mnie mojego Męża, wracam z nowymi filmami. Mam już w zanadrzy obiecany tutorial o kreskach oraz zaległych ulubieńców. Natomiast dzisiaj jest czas na mój makijaż ślubny. Mógł wyjść bardzo chaotycznie, bo kręciłam go kilka dni przed ślubem i byłam bardzo zestresowana, ale mam nadzieję, że z chęcią go obejrzycie i się Wam spodoba.
Makijaż z filmu odrobinę różni się niż ten ze ślubu, bo dokupiłam jeden cień, który zmienił trochę efekt, ale jest to zaznaczone w filmie. No cóż, nie rozpisuję się tylko zapraszam Was na film.



Makijaż wykonałam następującymi kosmetykami:

Makijaż oczu:

- Baza na Powieki Mary Kay
- Farbka do Twarzy i Ciała Snazaroo Clown White
- Matowy Cień do Powiek Inglot 359
- Wodoodporna Kredka NYC 931 Black
- Paletka Sleek Make Up Circus (czarny i ciemnofioletowy cień)
- Cień do Powiek Rainbow Inglot 114R (najciemniejszy i najjaśniejszy fiolet)
- Matowy Cień Mariza Selective Nr. 1 Śnieżna Biel
- Paletka Helena Rubenstein Urban Beauty 03. Star Struck (biały, perłowy cień)
- Biała Kredka Laval
- Mineralny Cień do Powiek Mary Kay Emerland
- Duraline Inglot
- Tusz Max Factor 2000 Calories

Makijaż brwi:

Cały tutorial o brwiach i o tym czym je podkreślam znajdziesz tutaj: Jak podkreślić brwi + video

Makijaż twarzy:

- Baza pod Podkład Mary Kay
- Korektor w Kremie AMC Inglot (zielony)
- Matujący Podkład w Płynie Mary Kay Beige 4
- Korektor Bourjuois Healthy Mix
- Puder Sypki Ben Nye Fair
- Face Contour Kit Sleek Make Up Light
- Róż do Policzków Bell 2 Skin nr. 52

Usta: Pomadka Rimmel Lasting Finish by Kate nr. 101

Na koniec spryskałam cały makijaż nezawodnym Fixerem z Kryolan.

Na koniec mam jeszcze dla Was kilka zdjęć:






5 komentarzy:

  1. Makijaż wygląda świetnie :) bardzo fajnie, że wybrałaś odważniejszy wyglądalaś ślicznie

    OdpowiedzUsuń
  2. cudnie koteczku wyglądałaś :*

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz. Każdy bardzo mnie cieszy, bo wtedy mam pewność, że mój blog jest czytany z zainteresowaniem :)