poniedziałek, 16 grudnia 2013

Tydzień w zdjęciach cz.2

Hej! Ostatnim razem bardzo spodobał się Wam post ze zdjęciami z całego tygodnia. Z tego względu postanowiłam zrobić go jeszcze raz. W minionym tygodniu nie miałam czasu żeby robić codziennie strój dnia i śniadania, dlatego będzie taki mały misz masz, ale przecież każdy dzień i tydzień jest inny i właśnie o to chodzi. Zapraszam do oglądania zdjęć.

Jak zwykle w poniedziałek mam więcej czasu więc zaczęłam montować film o podkładzie Mary Kay. Do tej pory go nie skończyłam, ale jak w końcu to zrobię na pewno ukaże się na moim kanale.


Zimowy strój dnia to ciepłe rajstopy, ocieplacze na łydki z Lidla (za całe 7zł), reszta jak zwykle z ciucholandu ;)


Zmieniłam na zimę także kurtkę. Tym razem jest to kożuch z Bershki  oraz moja cieplutka czapaja. Zimą nie musimy wyglądać, ma nam być po prostu ciepło :P

W poniedziałkowy wieczór potrzebowałam nawilżenia. Maseczka z Ziaji poradziła sobie całkiem dobrze.


Wtorek, czyli dzień kiedy mam najwięcej pracy. Rano do pracy jeżdżę zawsze tym autobusem ;)


W pracy robię oprócz makijaży, manicure. We wtorek miałam dwie klientki na manicure hybrydowy.



Po południu pomaszerowałam obładowana kosmetykami do Ewy. Zdjęcie nie bez powodu jest takie niewyraźne. Szykuję dla Was nie małą niespodziankę, ale nie mogę na razie nic zdradzić.


Środa, czyli do pracy znowu na popołudnie i czas na zdrowsze śniadanie. Płatki wielozbożowe z jogurtem i odrobiną czekolady.


W pracy odwiedziła mnie Ania, której wykonałam delikatny makijaż dzienny. Pomogłam Ani dobrać podkład i pokazałam kilka trików w makijażu. Mam nadzieję Kochana że skorzystałaś z tej wizyty i podkład dobrze się sprawuje ;)


Wieczorem z Kosmeterii Anna przywlokłam do domu garstkę kosmetyków Pierre Rene do testów. Nagrałam w czwartek test na żywo, który już możecie obejrzeć na moim kanale. 


Czwartkowy poranek spędziłam na obejrzeniu filmiku mojej ulubionej Zmalowanej. Kolejna inspiracja makijażowa :)


W pracy kolejna klientka na makijaż dzienny. Tym razem moja ulubiona Ania ;) Pozdrawiam!


W trakcie nagrywam test podkładu Pierre Rene ;)


W piątek znowu konfrontacja Pierre Rene. Tym razem podkład nałożyłam inaczej i tym razem już mi się podoba. Oraz zrobiłam makijaż cieniami tej firmy. Są boskie! Już zachorowałam na kilka odcieni. Szkoda, że zdjęcia krok po kroku nie wyszyły, ale postaram się zrobić jeszcze raz, może tym razem się uda.


W sobotę poprosiłam siostrę żeby pofarbowała mi włosy. Chciałam rozjaśnić kolor, ale bez użycia rozjaśniacza niestety się nie udało. Chyba dam sobie z tym spokój.


W niedzielę odpoczynek.  Mój kot jest najlepszy w tym fachu. Tu wpakował się między mnie a męża i dziwił się, że się z niego śmiejemy.


I tak właśnie prezentuje się mój tydzień. Ten miniony był bardzo ciekawy ze względu na ilość pracy, którą miałam. Lubię takie najbardziej. Najlepiej jak kończą się weekendem, w który mogę się zrelaksować i spędzić czas z mężem.

Pozdrawiam Was cieplutko i do zobaczenia!

4 komentarze:

  1. zmalowaną to ja też uwielbiam:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne zdjęcia :) cudny kotek, ja też oglądam często cudne makijaże zmalowanej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam u Ciebie takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty nawet w maseczce super wyglądasz :) A kociak pewnie wie gdzie najlepiej hehe :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz. Każdy bardzo mnie cieszy, bo wtedy mam pewność, że mój blog jest czytany z zainteresowaniem :)