środa, 18 czerwca 2014

Eyeliner i Błyszczyk Ingrid - recenzja


Witajcie! Po ostatnim zachwycie na temat podkładu Ideal Skin od Ingrid, którego test na żywo możecie obejrzeć klikając na ten link youtube.com/watch Byłam bardzo zadowolona gdy firma Ingrid zaproponowała mi współpracę. Mogłam wybrać sobie 2-3 produkty, na których recenzję przyszedł właśnie czas. Z trzech wybranych przeze mnie kosmetyków, przyszły dwa i byłam bardzo zawiedziona, że nie znalazłam w paczce paletki cieni, bo byłam bardzo ich ciekawa no i chciałam zrobić dla Was jakiś makijaż przy ich użyciu. Jednak dziś prosty, letni makijaż również będzie, więc zapraszam do dalszej części.


LIQUID EYELINER

Opis Producenta:

Eye liner wyposażony jest w cieniutki, specjalnie wyprofilowany pędzelek idealny do podkreślenia oka i narysowania linii na górnej powiece. Wyjątkowa, delikatnie kremowa konsystencja, umożliwia łatwą i przyjemną aplikację, nie obciążając delikatnego naskórka powieki.

Kolory Eyelinerów, ja posiadam kolor Blue niebieski .

Moja Opinia:

Z tym kosmetykiem nie polubiłam się za bardzo. Mimo, że kolor jest zabójczo piękny, mimo, że sam aplikator jest ok i nie mam mu nic do zarzucenia. Jednak konsystencja, przynajmniej w moim egzemplarzu wcale nie jest kremowa jak możemy wyczytać z opisu. Jest ona wodnista, a sam eyeliner słabo napigmentowany, co sprawia, że narysowanie ładnej precyzyjnej kreski jest bardzo utrudnione. Bardzo się starałam aby na zdjęciach wyszło ładnie i aby uzyskać taki efekt musiałam nakładać w niektóre miejsca nawet do 4 warstw. Jest to totalnie niepraktyczne na co dzień, jak również podczas sesji zdjęciowych. Dodatkowo po zaaplikowaniu i wyschnięciu eyelinera za każdym razem zaczynają piec mnie oczy i czuję dyskomfort na powiekach. Jedyny plus jaki znalazłam w tym produkcie to, to że nie odbija się w ciągu dnia na powiekach. Więc o tyle dobrze, że jak już się namęczymy żeby narysować precyzyjną kreskę to przynajmniej bardzo dobrze się trzyma.
Osobiście odradzam ten produkt, no chyba, że trafił mi się po prostu taki egzemplarz, co również uważam za wadę, bo niemożliwe jest kupując kosmetyki grac równocześnie w loterię czy tym razem trafimy na bubla czy nie.


LOVE STORY LIQUID LIPSTICK

Opis Producenta:

Zachwyca intensywnym i wyjątkowo długotrwałym kolorem w połączeniu z niepowtarzalnym blaskiem, który utrzymuje się na ustach przez wiele godzin. Unikalna formuła zapewnia doskonałą pielęgnację oraz nawilżenie. Love Story Ingrid to pomadka, która pokochasz!



Moja Opinia:

Tak jak eyeliner okazał się bublem, tak bardzo polubiłam się z tą koralową pomadką w płynie. Mój kolor to numer 303, który towarzyszył mi bardzo często na co dzień gdy nie malowałam się za dokładnie. Dzięki niemu twarz od razy nabierała kolorów, świeżości i powiewu lata. Ma bardzo przyjemną konsystencję, bardzo fajne krycie, a zapach tej pomadki w płynie jest cudowny. Bardzo lubię takie słodkie zapachy produktów do ust. Nie jestem fanką jako takich słodyczy, wystarczy mi gdy błyszczyk pachnie cukierkami. Może z trwałością kilkugodzinną też nie powinniśmy przesadzać, ale produkt nawet po zjedzeniu warstwy nawilżającej pozostawia odrobinę ładnego koloru. Wygląda bardzo naturalnie, pięknie się błyszczy, ale to nie sprawa drobinek, bo ich w sobie nie posiada. Po prostu formuła jest dość treściwa i pięknie odbija światło. Usta wyglądają jakby posmarowane lakierem. Ten produkt polecam, szczególnie na co dzień, do makijaży dziennych lub delikatnego makijażu przy tych wieczorowych. Sama często po niego sięgam, szczególnie w towarzyszące nam ostatnio upały, bo daje kolor i lekkość na ustach.


Podsumowując, marka Ingrid jak każda posiada w swoim asortymencie buble i świetne produkty. Przez bardzo długi czas używałam ich bazy na powieki, która sprawdzała się u mnie rewelacyjnie, potem bardzo spodobał mi się podkład. Tym razem moje spotkanie z ich kosmetykami stanęło na znalezieniu bubla, ale i tak uważam, że warto mieć kilka produktów Ingrid, bo są bardzo niedrogie, a mają kilka smaczków. 

Na koniec kilka zdjęć makijażu wykonanego opisanymi dzisiaj kosmetykami:







Co myślicie o kosmetykach Ingrid? Macie swoich ulubieńców z tej marki? Skusicie się na któryś z nich?
Pozdrawiam ciepło!

13 komentarzy:

  1. Szkoda, że eyeliner jest tak wodnisty,bo kolor ma cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor eyeliner jest świetny, szkoda że jednak jest tak słabym kosmetykiem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem teraz na etapie szukania tego koloru w innej firmie, bo mega mi się podoba :)

      Usuń
  3. piękny duet razem tworzą,szkoda ze eyeliner sie nie popisal.
    blyszczyk w moim ulubionym kolorku <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego lata też bardzo lubię takie kolory na ustach :)

      Usuń
  4. Kurczę, szkoda, że eyeliner ma taką słabą pigmentację i ta wodnistość.. bo tak, to kolor jest wyczesany :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też bardzo mi się podoba :) Muszę znaleźć ten kolor w innej formie, bo akurat tym jest bardzo ciężko malować kreskę :(

      Usuń
  6. Fajny kolor eyelinera, ale trzeba mieć odpowiednią urodę do niego. mi taki nie pasuje :( Osobiście też wolę eyelinery od Eveline - jakoś najłatwiej mi nimi malować oko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku jaki śliczny kolor eyelinera !
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz. Każdy bardzo mnie cieszy, bo wtedy mam pewność, że mój blog jest czytany z zainteresowaniem :)