Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż Wieczorowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż Wieczorowy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 listopada 2016
Mocne smokey z różowym akcentem
Dzisiejszy makijaż również nie będzie należał do tych dziennych. Jak wspominałam wcześniej dostałam kilka kosmetyków od koleżanki. Tym razem główną rolę gra tusz Dior z limitowanej kolekcji. Jestem ciekawa jak się Wam spodoba.
wtorek, 12 kwietnia 2016
Seksowny, Kobiecy Makijaż z Kreską
Witajcie! Któregoś wieczoru w tamtym tygodniu ogarnęła mnie nuda i postanowiłam, że pobawię się eyelinerem. Na początek miało byś to tylko jedno oko i wcale nie zamierzałam robić zdjęć, ale potem się "rozmalowałam" i zrobiłam resztę. Ostatnio dużo tego typu makijaży widzę na Instagramie i właśnie nimi się inspirowałam.
Wyszło mega kobieco, mega seksownie. Powiem szczerze, że bardzo podobam się sobie w takiej wersji ;)
Jak podoba Wam się makijaż? Mi bardzo się podobają tego typu kreski i myślę, że jeszcze nie raz zobaczycie mnie w takiej odsłonie ;)
Pozdrawiam serdecznie,
Agata.
niedziela, 3 kwietnia 2016
Makeup Revolution Naked Chocolate - recenzja
Dzisiaj mam dla Was dużo słodkości. Pod lupę wzięłam przepiękną paletkę cieni Makeup Revolution Naked Chocolate. Jest to jedna z czterech czekoladowych paletek MUR i jedyna biała czekoladka. Łączy w sobie przepiękne, ciepłe beże, złota i brązy, idealne dla niebieskich i zielonych oczu. Właśnie dla Tych z Was będzie idealna jako paleta cieni dziennych, a także wieczorowych, bo przy pomocy tych szesnaściorgiem cieni można stworzyć mnóstwo makijaży. Cudowne jest to, że w paletce najwięcej jest cieni, których potencjalnie będziemy używać najwięcej, czyli matowy beż oraz jasne złoto.
Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym cieniom:
SMOOTHLY
Jasny, matowy beż. Kolor "must have". Chyba nie muszę mówić jak ważne jest posiadanie tego koloru. W paletce znajduje się podwójna jego ilość, więc jest pewność, że nie zdarzy się tak jak zazwyczaj, że paletka nam zostaje, ale z pustym miejscem na matowy beż.
DIVINE
Różowo-brązowe złoto. Divine to jeden z kolorów połyskujących. Bardzo miękki w swojej konsystencji. Nie zawiera drobinek, jedynie sprawia wrażenie pięknej tafli wody na powiece.
MOCHA LOVER
Ciepły, połyskujący, złoty brąz. Mam nieodpartą wrażenie, że jest to pewnego rodzaju duochrome, bo wydaje się, że cień ma brązową podstawę i połyskuje na miodowe złoto.
DIPPED
Cień jest również połyskujący, ale błysk jest odrobinę stłumiony, bardziej satynowy. Odrobinę przypomina mi cień MAC Patina. Określiłabym go jako złoto-piaskową szarość.
CHOC-FEST
Ciemny, czerwony brąz. Tym razem matowy. Chociaż pragnę zauważyć, że matowe cienie w tej paletce nie są całkiem płaski i suche. Cień jest miękki, dobrze napigmentowany, przez co na powiece bardzo intensywny.
ADORABLE
Ten kolor określiłabym jako szampański. Jest to bardzo jasny beż, mocno połyskujący. Świetny do rozświetlania wewnętrznych kącików, czyli jednym słowem jeden z cieni "must have".
BUTTONS
Cień jest połyskujący, ale nadal jest to bezdrobinkowy błysk. Kolor moim zdaniem jest bardzo neutralny. Taki brąz, nie za ciepły, nie za chłodny, a za razem ani ciemny, ani jasny ;) Ciężko konkretnie opisać jak widać.
FROSTED CHOC
Cieplutki, złotawy brąz. Również z błyskiem, ale nie wspominałam o tym, że połyskujące cienie w tej paletce to nie taka "tania perła". Mają na prawdę bardzo ładne, trójwymiarowe wykończenia.
DELIGHT
Moja miłość od pierwszego wejrzenia. Cień jest tak niespotykany i piękny, że wprost podbił moje serce. Jest to dosyć chłodny, ciemniejszy szary brąz, trochę duochrome, bo ma w sobie fioletowe, złote i srebrne drobinki. Jednak są one tak malutkie, że ciężko było mi je uchwycić w aparacie. Na oku też ich nie widać, co nie zmienia faktu, że kolor cienia jest cudowny.
SWEET SHOP
Kolejny cień z serii "mój faworyt". Uwielbiam takie kolory. Ten akurat to średni, bardzo ciepły, wręcz pomarańczowy brąz. Taka mleczna czekolada. Świetny jako cień przejściowy, magicznie podkreśla zielone i niebieskie oczy. Cień jest matowy.
SUGAR
Kolejny mat. Tym razem ciemny, ciepły brąz. Przypomina ma taką gorzką czekoladę. Świetnie sprawdzi się do makijażu dziennego jak i wieczorowego.
DOUBLE DIP
Ten kolor określiłabym jako miodowe złoto. Jest to cień połyskujący, bardzo miękki w swojej konsystencji. Daje piękną taflę na powiece. Świetnie sprawdzi się do rozjaśnienia i rozświetlenia wewnętrznych części powiek.
TOB-LE-RONE
Tym razem kolor, który ewidentnie przypomina ma rozrobione w mleku kakao. To była moja pierwsza myśl jak go zobaczyłam. Idealny matowy cień przejściowy w każdym makijażu. Tak, tak kolejny "must have".
WONKA
Ten kolor określiłabym jako kawowy. Jest to matowy, ciemny, ciepławy brąz. Jak widać w poniższych propozycjach makijaży można go wykorzystać i w dziennym, jak i wieczorowym makijażu.
MILKY
Cień jest dosyć podobny do Tob-le-rone, jednak ma w sobie więcej różu. Również świetnie sprawdzi się jako cień przejściowy. Jest matowy.
WAY
Kolejny cień, który producent zamieścił w paletce w podwójnej ilości. Myślę, że stało się to z kilku powodów. Jest na prawdę przepiękny, to takie bardzo jasne, rozbielone złoto, które prześlicznie połyskuje na powiece. Sprawdzi się idealne do rozświetlenia wewnętrznych kącików, a rozświetlamy je prawie zawsze. Dodatkowo sprawdzi się idealnie jako rozświetlacz. Możemy nałożyć go na kości policzkowe, przez co ocieplimy buzię i nadamy świeży wygląd całemu makijażowi.
Moje propozycje makijaży wykonanych paletką Naked Chocolate:
Podsumowując: Paletka Naked Chocolate zawiera większość moich ulubionych kolorów cieni. Kolory te powinny moim zdaniem znajdować się w każdej kosmetyczce posiadaczek niebieskich lub zielonych oczu. Sama jakość cieni jest raczej na plus. Bardzo ładnie "łapią się" powiek i dobrze rozcierają, łączą ze sobą. Moim zdaniem jak znalazł dla początkujących, bo cienie (nawet te ciemne, matowe) nie osypują się za bardzo.
Jedyny minus zauważyłam podczas wykonywania wieczorowego makijażu powyżej. Robiłam go na wcześniejszym (dziennym). Zauważyłam, że ciemne cienie, nakładane na poprzednie nie "kleją się" aż tak dobrze. Miałam problem, bo porobiły mi się dziury w cieniowaniu i ciężko było mi stworzyć mocne nasycenie barwy. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Po prostu cienie nałożone na bazę (w tym przypadku używałam bazy Inglot Eyeshadow Keeper) nakładały się świetnie, natomiast przy zmienianiu makijażu dziennego w wieczorowy miałam duże problemy z wydobyciem intensywności barw.
Powiem też szczerze, że to moje drugie podejście do cieni Make Up Revolition. Pierwsze (z paletką Iconic 3) było totalnym niewypałem, znienawidziłam tą paletkę po pierwszym użyciu. Dlatego też dosyć sceptycznie podchodziłam do Naked Chocolate. Jednak mimo, że nie wiem czym różni się receptura cieni w tych paletkach, dzisiaj opisywana czekoladka pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie jest to jakość MAC albo Make Up Geek i to się czuje przy pracy z nią, jednak cienie są na prawdę warte uwagi szczególnie ze względu na cenę, ponieważ w sklepie internetowym perfumesco.pl jest w cenie 32,99zł. Dlatego też za bardzo niewielką cenę mamy świetną paletkę z podstawowymi beżami i brązami podbijającą szczególnie niebieskie i zielone oczy.
Co myślicie o tej paletce? Macie ją już? Lubicie? A może już szykujecie się na zakupy do perfumesco.pl ? Koniecznie dajcie znać w komentarzu. Niebawem na blogu i moim kanale YouTube ukaże się także film z makijażem dziennym wykonanym tą paletką, dlatego bądźcie czujni.
Pozdrawiam,
Agata.
Etykiety:
Cienie do Powiek,
Iheartmakeup,
Make Up Revolution,
Makijaż,
Makijaż Dzienny,
Makijaż Wieczorowy,
Naked Chocolate,
Opinia,
Paleta Cieni,
Recenzja,
Swatche
czwartek, 31 marca 2016
Metamorfoza Dorotki - Makijaż Wieczorowy
Witajcie. Mam dziś dla Was makijaż, który zrobiłam podczas mojego wyjazdu na święta do Lublina. Dopadłam swoją siostrę, na której uwielbiam ćwiczyć makijaż, bo ma bardzo "trudne" powieki, na pewno jeśli zajmujecie się makijażem wiecie o co mi chodzi ;)
Jestem tylko trochę niezadowolona ze zdjęć, ale to dlatego, że dzień był pochmurny, a ja nie zabrałam ze sobą w podróż lamp. Chciałam jednak koniecznie pokazać makijaż na blogu :)
Dorotka przed makijażem:
Dorotka w moim makijażu wieczorowym:
Jestem ciekawa jak Wam się podoba moja siostra w tak mrocznej, wieczorowej, kociej wersji. Robiłam jej jeszcze jeden makijaż, czerwone usta i kreska, który pokaże się na dniach, a także makijaż mojej mamy. Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam do mnie częściej.
Pozdrawiam serdecznie!
Agata.
wtorek, 17 lutego 2015
Makijaż z foliami Make Up Geek - królewski błękit
Witajcie! Jeśli obserwujecie mój profil na Instagramie na pewno zauważyłyście, że niedawno dostałam od Make Up Geek nowe cienie foliowe. Po tym jak je pomacałam totalnie przepadłam. Dzisiaj zapraszam na pierwszy makijaż z ich odsłoną. Przemyciłam w nim również nowy pigment z Inglota z kolekcji Mamma Mia. Zapraszam na tutorial.
1. Jak zawsze zaznaczam brwi cieniem Color Tattoo Permanent Toupe z Maybelline oraz paletką do brwi z Pierre Rene. Na powieki nakładam moją ostatnio ulubioną bazę z Inglota Eye Shadow Keeper.
2. Zaznaczam załamanie powieki cieniem Make Up Geek Desert Sands z paletki Vegas Lights.
3. Pogłębiam załamanie powieki cieniem Make Up Geek, Mango Tango.
4. Zewnętrzny kącik przyciemniam czarnym cieniem Make Up Geek Carrupt.
5. Na środek powieki ruchomej wklepuję cień foliowy z Make Up Geek Center Stage.
6. Wewnętrzny kącik rozjaśniam cieniem mineralnym Annabelle Minerals w kolorze Water Ice.
7. Linię wodną zaznaczam czarnym eyelinerem Maybelline Lasting Drama. Dolną powiekę maluję foliowym cieniem Make Up Geek Houdini zaś wewnętrzną część dolnej powieki rozświetlam pigmentem Kobo 504 Mint Cream.
8. Na środek powieki wklepuję odrobinę pigmentu z Inglota z kolekcji Mamma Mia 313. Tuszuję rzęsy maskarą z grzebyczkiem Inglot Perfect Length & Define. Makijaż oczu gotowy.
Niestety musiałam lecieć na autobus do pracy i nie zdążyłam zrobić zdjęć twarzy, mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Dajcie znać jak podoba Wam się taki makijaż. Koniecznie odwiedźcie mój profil na Make Up Geek i Instagramie. Pozdrawiam ciepło!
Instagram: http://instagram.com/agatakorneluk/
Make Up Geek: https://www.makeupgeek.com/members/AgaM/looks/
piątek, 30 stycznia 2015
Różowo Zielony Makijaż Wieczorowy
Witajcie. Dziś kolejny raz zapraszam Was na tutorial makijażu. Pozostajemy w tematyce wieczorowej i studniówkowej. Dzisiejszy make up będzie trochę bardziej kolorowy niż poprzedni, złoty. Główną rolę gra cień sypki Make Up Geek Insomnia, który ma swój odpowiednik również w Inglocie (cień sypki AMC nr 82). W tym makijażu zainspirowałam się innym, który niedawno zobaczyłam na Instagramie. Niestety teraz nie mogę go znaleźć żebym mogła Wam pokazać tą inspirację. Jeśli jesteście ciekawe jak wykonać powyższy makijaż, zapraszam na kroki jego wykonania:
1. Jak zawsze zaznaczam brwi cieniem Color Tattoo Permanent Toupe z Maybelline i zestawem do brwi Pierre Rene. Na powieki nakładam bazę Eye Shadow Keeper od Inglota.
2. Załamanie powieki zaznaczam cieniem Make Up Geek Cupcake.
3. Zewnętrzny kącik zaznaczam cieniem Make Up Geek Bitten. Łączę z cieniem w załamaniu.
4. Zewnętrzny kącik przyciemniej odrobiną czerni Make Up Geek Carrupt.
5. Od wewnętrznego kącika na powiekę ruchomą nakładam cień Make Up Geek Appetini. Dodatkowo środek powieki ruchomej pokrywam kremowym cieniem Maybbelinne Color Tattoo Eternal Gold (uwielbiam go pod cienie sypkie, bo pięknie wydobywa ich kolor i błysk).
6. Powiekę ruchomą pokrywam przepięknym duochromatycznym pyłkiem z Make Up Geek Insomnia.
7. Linię wodną maluję czarnym żelowym eyelinerem z Maybelline Lasting Dramma. Rozcieram dolną powiekę od zewnętrznego kącika do połowy czarnym cieniem Carrupt, środek powieki zaznaczam cieniem Appetini. Dodaję niewielką ilość sypkiego cienia Insomnia. Sam wewnętrzny kącik mocno rozświetlam cieniem Make Up Geek Shimma Shimma.
8. Rzęsy tuszuję maskarą Inglot z grzebyczkiem Perfect Length & Define. Makijaż oczu jest gotowy. Oto efekt końcowy:
Do makijażu twarzy użyłam:
- Podkład Inglot Perfect Coverup HD 71
- Korektor MAC Pro Longwear NW15
- Puder Ben Nye Fair
- Pudry do Modelowania Twarzy Inglot, 503, 502 i 505
- Róż AMC Inglot, nr 123
- Cień Inglot nr 395, jako rozświetlacz
Na usta nałożyłam matową pomadkę Rimmel by Kate nr 103.
W tym makijażu poszłam do pracy i tam skusiłam się na zakup rzęs - Inglot 14S. Od razu poprosiłam koleżankę żeby mi je nałożyła. Efekt był "wow". Żałuję, że nie miałam ze sobą aparatu, ale dodam Wam zdjęcia zrobione Ipadem w salonie.
Zapraszam na mój profil Make Up Geek gdzie możecie głosować na moje makijaże klikając na serduszka. Już to mówiłam, ale powtórzę ponownie, że nie musicie się przy tym logować i to nic nie kosztuje.
Dzisiejszy makijaż: makeupgeek.com/idea-gallery/look/magic-green-2/
Mój profil MUG: makeupgeek.com/members/AgaM/
Jak podoba Wam się dzisiejszy makijaż? Mam nadzieję, że taka propozycja przypadła Wam do gustu. Będziecie miały okazję żeby wykorzystać ten makijaż?
Pozdrawiam ciepło!
Subskrybuj:
Posty (Atom)