Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty
sobota, 8 lutego 2014
Dzienny, Kolorowy Makijaż
Hej! Dawno nie było na moim blogu makijaży "krok po kroku". Zamierzam to zmienić. Jestem w trakcie testowania mojej nowej lampy, dlatego na początek pokażę Wam zdjęcia gotowego makijażu, który zrobiłam na próbę. Napiszę Wam na "sucho" (bez zdjęć) etapy jego wykonania, a potem gotowy makijaż. Ale obiecuję, że następnym razem pokażę Wam w zdjęciach cały tutorial.
1. Zaznaczam brwi Aqua Brow z MUFE i nakładam na powiekę bazę pod cienie z Ingrid.
2. Na powiekę ruchomą aplikuję cień Ikor w kolorze #83 Gold Pink Diamond.
3. Następnie w zewnętrznym kąciku nakładam matowy granatowy cień Glazel, delikatnie go rozcieram.
4. W kolejnym etapie przy użyciu brzoskwiniowego cienia Madame Lambre (nr. 15) rozcieram załamanie powieki, kierując się ku górze i w zewnętrznym kąciku tworzę delikatny kształt literki V.
5. Pogłębiam załamanie cieniem Mary Kay Espresso. Rozcieram dokładnie.
6. Przechodzę do dolnej powieki, w zewnętrznym kąciku zaznaczam ją granatowym cieniem Glazel, na środkowej jej części aplikuję zielony cień Catrice (Liquid Metal Eyeshadow 060 Petrol Pan), zaś wewnętrzny kącik rozświetlam cieniem My Secret (Star Dust nr. 4).
7. Rysuję kreskę linerem Hi-Tech Pierre Rene, linię wodną rozświetlam beżową kredką z My Secret (nr 19 Nude).
8. Tuszuję górne rzęsy czarną maskarą Max Factor, 2000 Kalorii, zaś dolne fioletową Gosh, Magic Duo Maskara (Deep Peaceful Purple).
Makijaż oczu jest gotowy.
Na buzię użyłam:
- Podkład Loreal True Match, W3 Golden Beige
- Puder Ben Nye, Fair
- Bronzer Gosh
- Róż Ikor, #30 Passion Pink
A na usta nałożyłam pomadkę Mary Kay Apricot Glaze i pokryłam ją błyszczykiem Pierre Rene (nr. 34 Bubblegum Pink).
Jak Wam się podoba nowa jakość zdjęć?
Pozdrawiam ciepło!
niedziela, 26 maja 2013
Tusz Max Factor False Lash Effect - opinia
Jakiś czas temu temu robiłam zakupy w drogerii internetowej e-Kobieca.pl gdzie zakupiłam między innymi nowy tusz. Słyszałam o tym, że jest genialny więc zdecydowałam się zaryzykować i go kupić. Jeśli chcecie znać moją opinię o nim zapraszam do dalszej części recenzji.
Jak producent opisuje swój produkt?
Po co używać sztucznych rzęs, skoro ten sam efekt możesz osiągnąć swoimi naturalnymi rzęsami? Nowy tusz False Lash Effect, bez zbędnych zabiegów, pozwoli Ci cieszyć się wszystkimi zaletami sztucznych rzęs i sprawi, że Twoje własne rzęsy staną się dwukrotnie dłuższe. W tym sezonie to obowiązkowe wyposażenie każdego wizażysty. Sekret oszałamiających rzęs tkwi w połączeniu największej w historii firmy Max Factor szczoteczki z opatentowaną technologią Liquid Lash (rzęsy w płynie). Teraz z każdym pociągnięciem zwiększasz objętość swoich rzęs, a duża szczoteczka pokrywa je aż po same końce, dzięki czemu, bez sklejania, stają się grubsze i niczym magnes przyciągną niejedno spojrzenie.
(Źródło: maxfactor.pl )
Moja opinia:
Efekt sztucznych rzęs? Moim zdaniem całkiem możliwe, bo odkąd go stosuje mnóstwo osób pyta mnie czy robiłam zabieg 1:1. Mam dość długie, naturalne rzęsy, jednak bez tuszu tego nie widać, bo na końcach są bardzo jasne. Pokryte tą maskarą wyglądają moim zdaniem na prawdę zjawiskowo. Na dzień używam zwykle jednej warstwy, która daje ładny efekt rozdzielonych rzęs. Natomiast gdy gdzieś wychodzę stawiam na dwie warstwy, które zapewniają mi świetnie pogrubienie, wydłużenie przy okazji nie sklejając włosków.
Małą wadą podczas nakładania jest to, że dość wolno schnie i muszę uważać aby nie odbił się na powiece, w ciągu dnia na szczęście tego nie robi. Jest również bardzo trwały. Nie spływa w nawet gorące dni, trzyma się od rana do wieczora i nie powoduje "efektu pandy". Nie kruszy się. Nie mam wersji wodoodpornej, ale ta jest gotowa znieść nawet kilka łez. Mimo dużej szczoteczki "łapie" nawet najmniejsze włoski tak, że wszystkie są równomiernie pokryte kosmetykiem.
Tusz mimo swojej trwałości myje się całkiem dobrze przy pomocy płynu micelarnego.
Nie spowodował u mnie alergii, pieczenia czy czegoś w tym rodzaju. Myślę, że to bardzo dobry produkt.
Dużym plusem dla mnie jest również to, że bardzo wygodnie maluje się nim inne osoby.
Mam dla Was kilka zdjęć, które ukazują wizualne działanie kosmetyku:
Jak Wam się podoba ten tusz? Używałyście go kiedyś? Nabrałyście ochoty na zakup?
Czekam na komentarze. Pozdrawiam ciepło :)
Jak producent opisuje swój produkt?
Po co używać sztucznych rzęs, skoro ten sam efekt możesz osiągnąć swoimi naturalnymi rzęsami? Nowy tusz False Lash Effect, bez zbędnych zabiegów, pozwoli Ci cieszyć się wszystkimi zaletami sztucznych rzęs i sprawi, że Twoje własne rzęsy staną się dwukrotnie dłuższe. W tym sezonie to obowiązkowe wyposażenie każdego wizażysty. Sekret oszałamiających rzęs tkwi w połączeniu największej w historii firmy Max Factor szczoteczki z opatentowaną technologią Liquid Lash (rzęsy w płynie). Teraz z każdym pociągnięciem zwiększasz objętość swoich rzęs, a duża szczoteczka pokrywa je aż po same końce, dzięki czemu, bez sklejania, stają się grubsze i niczym magnes przyciągną niejedno spojrzenie.
(Źródło: maxfactor.pl )
Moja opinia:
Efekt sztucznych rzęs? Moim zdaniem całkiem możliwe, bo odkąd go stosuje mnóstwo osób pyta mnie czy robiłam zabieg 1:1. Mam dość długie, naturalne rzęsy, jednak bez tuszu tego nie widać, bo na końcach są bardzo jasne. Pokryte tą maskarą wyglądają moim zdaniem na prawdę zjawiskowo. Na dzień używam zwykle jednej warstwy, która daje ładny efekt rozdzielonych rzęs. Natomiast gdy gdzieś wychodzę stawiam na dwie warstwy, które zapewniają mi świetnie pogrubienie, wydłużenie przy okazji nie sklejając włosków.
Małą wadą podczas nakładania jest to, że dość wolno schnie i muszę uważać aby nie odbił się na powiece, w ciągu dnia na szczęście tego nie robi. Jest również bardzo trwały. Nie spływa w nawet gorące dni, trzyma się od rana do wieczora i nie powoduje "efektu pandy". Nie kruszy się. Nie mam wersji wodoodpornej, ale ta jest gotowa znieść nawet kilka łez. Mimo dużej szczoteczki "łapie" nawet najmniejsze włoski tak, że wszystkie są równomiernie pokryte kosmetykiem.
Tusz mimo swojej trwałości myje się całkiem dobrze przy pomocy płynu micelarnego.
Nie spowodował u mnie alergii, pieczenia czy czegoś w tym rodzaju. Myślę, że to bardzo dobry produkt.
Dużym plusem dla mnie jest również to, że bardzo wygodnie maluje się nim inne osoby.
Mam dla Was kilka zdjęć, które ukazują wizualne działanie kosmetyku:
![]() |
| Moje "gołe" rzęsy. |
![]() |
| Jedna warstwa tuszu Max Factor False Lash Effect. |
![]() |
| Dwie warstwy tuszu Max Factor. |
![]() |
| Przy trzeciej warstwie zaczął już odrobinę sklejać rzęsy, jednak mnie w zupełności satysfakcjonują 2 warstwy. |
Jak Wam się podoba ten tusz? Używałyście go kiedyś? Nabrałyście ochoty na zakup?
Czekam na komentarze. Pozdrawiam ciepło :)
piątek, 24 maja 2013
Makijaż Lila - krok po kroku
Witajcie! Dawno nie dodawałam makijażu "krok po kroku" dlatego dziś postanowiłam taki dla Was przygotować. Makijaż idealny dla zielono i brązowookich. Jeśli jesteś ciekawa jak wykonać poniższy makijaż, zapraszam do obejrzenia kolejnych etapów jego wykonania.
Oto kosmetyki, którymi wykonałam makijaż. Dla ułatwienia czerwonymi kropeczkami zaznaczyłam cienie, których używałam.
1. Brwi zaznaczam kredką Mary Kay Brow Deiner Pencil w odcieniu Brunette. Na linię wodną nakładam białą kredkę Inglot oraz na powieki aplikuję bazę Ingrid.
2. Na całą powiekę ruchomą nakładam cielisto-różowy cień Virtual Mat Duo nr. 049.
3. Przy górnej linii rzęs maluję kreskę konturówką Mary Kay w odcieniu Navy.
4. Rozcieram kredkę małym kulkowym pędzelkiem z odrobiną granatowego cienia z paletki Sleek Circus.
5. Sięgam po większy pędzelek i tym samym cieniem rozdymiam kreskę z zewnętrznym kąciku.
6. Zaraz przy granacie w kierunku środka powieki aplikuję ciemnofioletowy cień z paletki Sleek Circus. Łączę ze sobą granat i fiolet aby utworzyć płynne przejście.
7. Przy fiolecie nakładam jasnoróżowy, matowy cień z patelki Sleek Oh So Special. Również łączę tak, aby utworzyć między nimi płynne przejście.
8. W załamaniu powieki nakładam cień liliowy z paletki Sleek Circus. Używam w tym celu pędzelek do rozcierania i staram się rozdymić granicę wcześniej nałożonych kolorów.
9. Na środek powieki ruchomej aplikuję połyskujący różowy cień z paletki Sleek Oh So Special. Używam w tym celu palca, aby ładnie wtopić cień.
10. Na 2/3 dolnej powieki idąc od zewnętrznego kącika nakładam odrobinę granatowego cienia, którego używałam wcześniej.
11. Następnie całą dolną powiekę maluję cieniem lila, rozcierając przy tym granat, aby był bardziej subtelny.
12. Rzęsy maluję tuszem Max Factor False Lash Effect. W ten sposób makijaż oczu jest gotowy. Oto efekt z otwartymi i zamkniętymi oczami:
Makijaż twarzy wykonuję używając kolejno:
1. Podkład Bourjois Healthy Mix Serum, nr 52
2. Korektor Bourjois Healthy Mix, nr. 52
3. Puder Ben Nye Fair
4. Puder w Kamieniu Max Factor Creme Puff, nr 13 - użyty do konturowania twarzy
5. Rozświetlacz z paletki Sleek Face Contour Kit, Light 884
6. Prasowany róż do policzków Bell 2 Skin, nr. 052
Na usta nałożyłam pomadkę Oriflame Power Shine, Breezy Pink
Oto pełny makijaż:
Mam nowy aparat, którego dopiero uczę się obsługiwać, dlatego przepraszam, że niektóre zdjęcia wyszły nieostro. Jestem ciekawa czy widzicie różnice w jakości tych zdjęć? Podobają Wam się? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.
Pozdrawiam ciepło :)
Oto kosmetyki, którymi wykonałam makijaż. Dla ułatwienia czerwonymi kropeczkami zaznaczyłam cienie, których używałam.
1. Brwi zaznaczam kredką Mary Kay Brow Deiner Pencil w odcieniu Brunette. Na linię wodną nakładam białą kredkę Inglot oraz na powieki aplikuję bazę Ingrid.
2. Na całą powiekę ruchomą nakładam cielisto-różowy cień Virtual Mat Duo nr. 049.
3. Przy górnej linii rzęs maluję kreskę konturówką Mary Kay w odcieniu Navy.
4. Rozcieram kredkę małym kulkowym pędzelkiem z odrobiną granatowego cienia z paletki Sleek Circus.
5. Sięgam po większy pędzelek i tym samym cieniem rozdymiam kreskę z zewnętrznym kąciku.
6. Zaraz przy granacie w kierunku środka powieki aplikuję ciemnofioletowy cień z paletki Sleek Circus. Łączę ze sobą granat i fiolet aby utworzyć płynne przejście.
7. Przy fiolecie nakładam jasnoróżowy, matowy cień z patelki Sleek Oh So Special. Również łączę tak, aby utworzyć między nimi płynne przejście.
8. W załamaniu powieki nakładam cień liliowy z paletki Sleek Circus. Używam w tym celu pędzelek do rozcierania i staram się rozdymić granicę wcześniej nałożonych kolorów.
9. Na środek powieki ruchomej aplikuję połyskujący różowy cień z paletki Sleek Oh So Special. Używam w tym celu palca, aby ładnie wtopić cień.
10. Na 2/3 dolnej powieki idąc od zewnętrznego kącika nakładam odrobinę granatowego cienia, którego używałam wcześniej.
11. Następnie całą dolną powiekę maluję cieniem lila, rozcierając przy tym granat, aby był bardziej subtelny.
12. Rzęsy maluję tuszem Max Factor False Lash Effect. W ten sposób makijaż oczu jest gotowy. Oto efekt z otwartymi i zamkniętymi oczami:
Makijaż twarzy wykonuję używając kolejno:
1. Podkład Bourjois Healthy Mix Serum, nr 52
2. Korektor Bourjois Healthy Mix, nr. 52
3. Puder Ben Nye Fair
4. Puder w Kamieniu Max Factor Creme Puff, nr 13 - użyty do konturowania twarzy
5. Rozświetlacz z paletki Sleek Face Contour Kit, Light 884
6. Prasowany róż do policzków Bell 2 Skin, nr. 052
Na usta nałożyłam pomadkę Oriflame Power Shine, Breezy Pink
Oto pełny makijaż:
Mam nowy aparat, którego dopiero uczę się obsługiwać, dlatego przepraszam, że niektóre zdjęcia wyszły nieostro. Jestem ciekawa czy widzicie różnice w jakości tych zdjęć? Podobają Wam się? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.
Pozdrawiam ciepło :)
czwartek, 2 maja 2013
Zielono mi! - Makijaż krok po kroku na majówkę
Witajcie! Dziś przygotowałam dla Was makijaż idealny na majówkę. Jest świeży, kolorowy, w sam raz na weekend. Makijaż wykonałam kosmetykami które wygrałam w konkursie na wodny makijaż u Julia Make Up Girl. To piękny zestaw kosmetyków, a że Julia jest cudowną kobietą uraczyła mnie dodatkowo kilkoma próbkami, o których recenzję napiszę już wkrótce. Tymczasem zapraszam na makijaż krok po kroku, którego zdjęcie znajduje się poniżej. Jeśli Ci się podoba, zapraszam na kolejne etapy jego wykonaia:
1. Makijaż zaczynam od pielęgnacji. Oczyszczam buzię moim Mleczkiem 3w1 Mary Kay oraz nawilżam kremem z Masłem Shea Martina Gebhardt.
2. Następnie nakładam odrobinę Kremu BB Peggy Sage, matuje odrobiną pudru sypkiego Manhattan, policzki konturuję za ciemnym dla mnie pudrem Max Factor Creme Puff, na szczyty kości policzkowych nakładam rozświetlacz z paletki Claire's Cosmetics, używam także różu Sephora aby ożywić koloryt skóry.
3. Zaznaczam jeszcze brwi cieniem Mary Kay Espresso, na linię wodną wędruje biała kredka Inglot, usta nawilżam pomadką ochronną Mariza Cappuccino, ponieważ moje usta ostatnio się trochę wysuszają. Tak wygląda wykonany już makijaż twarzy:
4. Zabieram się za makijaż oka. Na powiekę aplikuję odrobinę bazy Ingrid i cieniowanie rozpoczynam od nałożenia Najjaśniejszej zieleni z paletki Claire's Cosmetics na całą powiekę ruchomą. Zostawiam czysty jedynie wewnętrzny kącik. Zewnętrzny kącik odrobinę wyciągam ku górze.
5. Wewnętrzny kącik rozświetlam cieniem AMC Shine Inglot nr. 108.
6. Płynnym czarnym linerem Mary Kay maluję dość grubą kreskę.
7. Dolną powiekę podkreślam najciemniejszą, soczystą zielenią z paletki Claire's Cosmetics. W wewnętrznym kąciku aplikuję cień Inglot, ten sam, który używałam wcześniej.
8. Tuszuję rzęsy maskarą Maybelline Collosal Volume Express i makijaż oczu jest gotowy. Oto efekt na otwartym i zamkniętym oku:
9. Jeszcze tylko odrobina koloru na usta. Wybrałam błyszczyk do ust Mariza Glamour Line nr. 25.
10. Makijaż gotowy. Oto efekt z otwartymi i zamkniętymi oczami:
Mam nadzieję, że podoba się Wam taka propozycja wiosennego makijażu. Będzie wyglądał pięknie jeśli posiadasz brązowe, piwne lub zielone oczy.
Pozdrawiam serdecznie!
1. Makijaż zaczynam od pielęgnacji. Oczyszczam buzię moim Mleczkiem 3w1 Mary Kay oraz nawilżam kremem z Masłem Shea Martina Gebhardt.
2. Następnie nakładam odrobinę Kremu BB Peggy Sage, matuje odrobiną pudru sypkiego Manhattan, policzki konturuję za ciemnym dla mnie pudrem Max Factor Creme Puff, na szczyty kości policzkowych nakładam rozświetlacz z paletki Claire's Cosmetics, używam także różu Sephora aby ożywić koloryt skóry.
3. Zaznaczam jeszcze brwi cieniem Mary Kay Espresso, na linię wodną wędruje biała kredka Inglot, usta nawilżam pomadką ochronną Mariza Cappuccino, ponieważ moje usta ostatnio się trochę wysuszają. Tak wygląda wykonany już makijaż twarzy:
4. Zabieram się za makijaż oka. Na powiekę aplikuję odrobinę bazy Ingrid i cieniowanie rozpoczynam od nałożenia Najjaśniejszej zieleni z paletki Claire's Cosmetics na całą powiekę ruchomą. Zostawiam czysty jedynie wewnętrzny kącik. Zewnętrzny kącik odrobinę wyciągam ku górze.
5. Wewnętrzny kącik rozświetlam cieniem AMC Shine Inglot nr. 108.
6. Płynnym czarnym linerem Mary Kay maluję dość grubą kreskę.
7. Dolną powiekę podkreślam najciemniejszą, soczystą zielenią z paletki Claire's Cosmetics. W wewnętrznym kąciku aplikuję cień Inglot, ten sam, który używałam wcześniej.
8. Tuszuję rzęsy maskarą Maybelline Collosal Volume Express i makijaż oczu jest gotowy. Oto efekt na otwartym i zamkniętym oku:
9. Jeszcze tylko odrobina koloru na usta. Wybrałam błyszczyk do ust Mariza Glamour Line nr. 25.
10. Makijaż gotowy. Oto efekt z otwartymi i zamkniętymi oczami:
Mam nadzieję, że podoba się Wam taka propozycja wiosennego makijażu. Będzie wyglądał pięknie jeśli posiadasz brązowe, piwne lub zielone oczy.
Pozdrawiam serdecznie!
Etykiety:
BB Krem,
Claire's Cosmetics,
Inglot,
Kolorowy Makijaż,
Majówka,
Makijaż krok po kroku,
Manhattan,
Mariza,
Mary Kay,
Max Factor,
Maybelline,
Peggy Sage,
Sephora,
Wiosna
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Makijaż inspirowany wiosenną kolekcją Pupa - Krok po Kroku
Witajcie! Nie wiem jak u Was, ale w mojej głowie już dawno zawitała wiosna. Przeglądałam ostatnio trendy w makijażu i bardzo spodobała mi się propozycja Pupa. Postanowiłam pomalować się w podobnym stylu. Oczywiście to nie jest wierna kopia, bo moje oczy nie mogłyby być pomalowane tak jak oczy modelki. Urozmaiciłam po swojemu także usta. W dalszej części posta znajdziecie makijaż, który wykonałam. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Pozdrawiam wiosennie!
- Korektora pod oczy BB 7w1 Bell
- Pudru sypkiego transparentnego Mariza
- Pudru w Kamieniu Creme Puff Max Factor odcień 13 Nouveau Beige - użyłam go do wykonturowania twarzy
- Rozświetlacza Technic HIGH LIGHTS
- Różu Bell 2 Skin
1. Twarz przygotowuję jak zwykle, zaś do makijażu twarzy używam:
- Podkładu Rozświetlającego Mary Kay- Korektora pod oczy BB 7w1 Bell
- Pudru sypkiego transparentnego Mariza
- Pudru w Kamieniu Creme Puff Max Factor odcień 13 Nouveau Beige - użyłam go do wykonturowania twarzy
- Rozświetlacza Technic HIGH LIGHTS
- Różu Bell 2 Skin
2. Makijaż oka zaczynam standardowo od wyrysowania brwi grafitową konturówką Mariza i cieniem Mary Kay Espresso.Linię wodną maluję też jak zwykle białą kredką Inglot. Na powiekę nakładam także bazę Ingrid.
3. Powiekę ruchomą maluję pastelowym różem z paletki Sleek Brights, dokładnie chodzi o odcień Floss.
4. Pomarańcz z paletki Brights jest dość słabo napigmentowany dlatego używam tego neonowego z paletki Sleek Circus i maluję nim zewnętrzny kącik tak, aby wyciągnąć optycznie oko ku górze.
5. Cienie, które użyłam są matowe, a ja chcę nadać makijażowi bardziej świeżego wyglądu dlatego centralną część powieki ruchomej maluję jasnoróżowym cieniem z paletki potrójnych perłowych cieni Mariza nr. 02.
6. Górną linię rzęs zaznaczam przy pomocy kredki Mary Kay Bahama Blue (niestety jest już niedostępna). Kreska nie musi być bardzo precyzyjna, bo za chwilę będę ją rozcierać.
7. Perłowym cieniem Mariza w odcieniu Szmaragdowa Wyspa rozcieram namalowaną kreskę oraz aplikuję go na dolną powiekę.
8. Jeszcze tylko tuszuję rzęsy maskarą Maybelline Colossal Volume Express i oko gotowe. Oto efekt przy otwartym i zamkniętym oku:
9. Makijaż ust wykonałam nakładając na nie szminkę Mary Kay w odcieniu Pink
Melon oraz na środek nałożyłam odrobinę złotego, połyskującego cienia
Inglot AMC Shine nr. 108.

Tym sposobem cały makijaż jest gotowy. Oto zdjęcia całej twarzy żebyście mogli ocenić efekt:
Etykiety:
Bell,
Brights Ultra Matts vol 1,
Circus,
Inglot,
Ingrid Cosmetics,
Inspiracje Makijażowe,
Makijaż krok po kroku,
Mariza,
Mary Kay,
Max Factor,
Maybelline,
Pupa,
Sleek,
Technic High Lights,
Wiosna
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































